WAŻNE STRONY:

poniedziałek, 19 kwietnia 2010

RAPORT



Po prostu obejrzyj... i podziel się ze swoimi znajomymi...

7 komentarzy:

  1. I dlatego tak ważne jest to, o czym ostatnio piszę na swoim blogu, że konieczne jest dla nas, jeśli tylko Europa ma nie zaginąć, byśmy odwrócili się od tych polityków, których tak bardzo lubimy wybierać, a skierowali się do tych, których tak lubiliśmy wyśmiewać, jako politycznych dinozaurów.

    OdpowiedzUsuń
  2. w czym muzułmanin jest gorszy od chrześcijanina?

    jestem zszokowana tym materiałem! przedstawia muzułman jako bande rozmnażających się jak króliki ludzi, którzy podstępem chcą wykończyć cywilizację europejską...*&$@!?!

    informacjami zresztą też jestem zszkowana. na przykład: in vitro napiętnowane społecznie (a zwłaszcza przez kościół) powoduje, że wiele par, które mogłyby dzięki tej metodzi mieć dzieci- nie ma ich.

    nie podoba mi się mówienie o ważnych rzeczach w taki sposób, jak w tym materiale :/ prawie wzywa do świętej wojny: idźmy i rozmanażajmy się...?!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kamisiu, w większości państw muzułmańskich chrześcijanie nie mają żadnych praw. Po przejęciu władzy w poszczególnych państwach europejskich przez muzułmanów (co w pewnym momencie będzie możliwe w sposób całkowicie demokratyczny) można się spodziewać tego samego w Europie. Pamiętaj, że Hitler doszedł do władzy wykorzystując system demokratyczny. Może więc pora obudzić się - sam znam autentyczny przypadek, gdy chłopak pytany o plany dotyczące dzieci, odpowiedział (całkiem poważnie), że to w ogóle niemożliwe, bo oni mieszkają w takiej dzielnicy, że to by przeszkadzało sąsiadom (i mówił to chłopak, który w latach 80-tych był mocno zaangażowany w organizowanie pomocy humanitarnej dla Polski). Europejczycy stali się szalenie wygodni..

    OdpowiedzUsuń
  4. To co pisze Leszek, zwłaszcza w odpowiedzi na Twój komentrz Siostra, to sedno sprawy... to, że Ci się to nie podoba nie zmienia faktu. Kościół krytykuje nie tylko in vitro i wielu się z nim nie zgadza... tak jest od wieków ... swoją drogą może trzeba sobie zadać pytanie i znaleźć na nią odpowiedź: dlaczego Kościół się sprzeciwia?

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie się wydaje, że mówimy o dwóch różnych grupach muzułman. jedni to ludzie bardzo ortodoksyjni mieszkający w krajach arabskich. drudzy- to muzułmanie europejscy. żyjący na tym kontynencie już kilkanaście, dziesiąt lat i przystosowani do życia tutaj. jeszcze żaden nie nawracał mnie na islam. jakoś się ich nie boję i nie jestem do nich uprzedzona w żaden sposób.

    mam wrażenie, że jak kiedyś Europa robiła nagonkę na Żydów (Leszku, tym razem Twoje niefortunne przywołanie- Hitlera), to teraz wrogiem numer jeden stanie się muzułman. Od jakiegoś czasu studiuję ustroje konstytucyjne państw europejskich i USA. Legalna zmiana ich ustrojów jest prawie niemożliwa. Jak choćby w przypadku Niemiec, gdzie zasady federacji, trójpodziału władzy, legalizmu, reprezentacji, suwerenności Narodu są zasadami absolutnie sztywnymi (art. 79).

    A co do Kościoła... wiem dlaczego się sprzeciwia, a ponieważ dlatego się sprzeciwia, ja sprzeciwiam się z nim :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kamisiu, a gdzie w tej prezentacji jest nagonka? Suche prognozy demograficzne, są po prostu prognozami; przesłaniem nie jest "wypędzić muzułmanów", lecz "nie bądźcie tacy wygodniccy" (czego przykład podałem). Widać wyraźnie, że boisz się problemów, że wolisz udawać, że ich nie ma, niż próbować się z nimi zmierzyć - problem demograficzny w Europie jest problemem rzeczywistym, a nie wymyślonym (wymyślać problemy też lubimy - np. zagrożenie ociepleniem klimatu - ten jednak jest prawdziwy). Skutki chowania głowy w piasek mogą być fatalne, bo jakoś nie wierzę w to, by nie można było zmienić konstytucji - prawo funkcjonuje dopóty i na tyle, na ile jest zinternalizowane; jak przestanie - przestanie też funkcjonować. Na miejsce prawa wyrosłego z europejskich tradycji wejdzie inne. I nie jest prawdą, że tak wszyscy muzułmanie integrują się z europejczykami; przy czym im liczniejsza będzie społeczność muzułmańska, tym dążenie do integracji będzie słabsze. Jeszcze raz podkreślam, że to wszystko, co tu piszę (czy u siebie, gdzie też Ci odpowiadałem) w żadnej mierze nie jest skierowane przeciwko muzułmanom - to przecież całkowicie naturalne, że gdy ktoś ma realny wpływ na kształtowanie prawa, to kształtuje je tak, jak uważa, że jest ono najlepsze (choćby ostatnio uchwalona modyfikacja ustawy o IPN-ie jest tego przykładem); skoro dziś każda partia będąc u władzy dostosowuje prawo do swoich oczekiwań, to niby dlaczego muzułmanie, gdy będą już na tyle liczni, by utworzyć jakąś swoją reprezentację polityczną i gdy ta reprezentacja dojdzie kiedyś do władzy, mieliby z tego nie skorzystać? Tak, jak Ty również uważam, że muzułmanie nie są ani lepsi, ani gorsi od nas - zachowali by się w takiej sytuacji dokładnie tak samo, jak nasze dzisiejsze partie.

    OdpowiedzUsuń