WAŻNE STRONY:

piątek, 19 listopada 2010

Czas pokaże

Skłamałbym, gdybym powiedział, że to był lekki i przyjemny tydzień. Wręcz przeciwnie. Na szczęście jestem człowiekiem, który jadł chleb z niejednego pieca ;-) Wpuszczony w realia polskiej pedagogiki zderzyłem się z praktyką, której teoria raczej nie obejmowała ;-). Studia to jednak jedna wielka ściema ;-). Zderzenie było na tyle konkretne, że już w połowie tygodnia musiałem zwrócić się o pomoc do Nieba. Na szczęście Niebo nie dało się długo prosić i tydzień kończy się miłymi resocjalizacyjnymi akcentami, dając jednocześnie nadzieję na kolejne, równie owocne w przyszłości. Co z tego wszystkiego wyjdzie? Czas pokaże. Na dzień dzisiejszy jestem bardzo zadowolony i wręcz szczęśliwy. Pierwszy raz w życiu mogę powiedzieć, że moja praca sprawia mi satysfakcję i jestem dumny ( pomimo gównianych zarobków ) z tego co robię. Czy faktycznie odnalazłem drogę, na której widział mnie Bóg, okaże się pewnie po miesiącu… wtedy spadną różowe okulary i rzeczywistość usadowi mnie we właściwych trybach mojej świadomości ;-).



Dzisiaj przez chwilę poczułem Boga całym sobą… pięknie było… ;-).

9 komentarzy:

  1. Pięknie! :-)
    No to powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. ;-)dzieki... "powodzenie" się jednak nie sprawdza, za to rozmowa z Niebem jest zawsze owocna ;-) TsJ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro zderzenie nastąpiło od razu w pierwszym tygodniu, to już nic więcej nie może się stać:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najgorszy, pierwszy tydzień już za Tobą, więc teraz z górki, nie powiem, że będzie tylko dobrze, bo jak nam wszystkim wiadomo to nierealne, ale pierwsze zderzenie z realnością już za Tobą, masz już jakieś rozeznanie, przyzwyczaisz się, nauczysz wszystkiego, heh zobaczysz jak to jest...
    Najważniejsze by się nie poddać, bo tak jest najłatwiej, choć czasem, wydaje się, że nie ma wyjścia (mam nadzieję, że się tylko wydaje, ale w rzeczywistości tak nie jest, heh może to jednak moje złudne, wyczerpujące się nadzieje, sama już nie wiem)
    Wytrwałości i cierpliwości (przydadzą się)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. No to ja Wam wszystkim coś zacytuję;-):
    " W życiu najlepiej, kiedy jest nam dobrze i źle. Kiedy jest nam tylko dobrze - to niedobrze." Jan Twardowski ;-) TsJ:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ech Jan od biedronki wie jak rzeczy nazwać po imieniu hehe... ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Początki zawsze bywają trudne, ale nie ma się co zniechęcać. Widzę, że podchodzi z dużym optymizmem do sprawy, cieszę się, że praca wnosi radość. Życzę powodzenia i pamiętam w modlitwie, pozdrawiam serdecznie, z Bogiem! :)

    OdpowiedzUsuń