WAŻNE STRONY:

środa, 10 listopada 2010

Stało się ;-)

Stało się, stało się… to co miało się stać… jak pisał KAZIK. Po 6 miesiącach, 5 dniach i 9 godzinach dostałem pracę! ;-). Tyle czasu potrzebowałem aby zrozumieć, w którą stronę mam iść? Bóg, bo moim zdaniem właśnie ON! On kieruje każdym dniem, każdą godziną i minutą mojego życia, to On dał mi pracę, o której zawsze marzyłem. W końcu będę mógł pracować w wyuczonym zawodzie ;-)

Teraz przede mną zupełnie nowe wyzwania. Praca WYCHOWAWCY z moim temperamentem ( tak nazywam swój niedoskonały charakter ;-) ) będzie prawdziwym egzaminem z dojrzałości. Nie mam wcale na myśli dojrzałości fizycznej, a raczej emocjonalną, a właściwie – duchową. Będę pracował z młodzieżą, której trzeba delikatnie pomóc wejść w dorosłe życie. Kurcze! Kto by pomyślał? To jedna z tych szans, które kiedyś zaprzepaściłem. Tym razem mogę wybrać zupełnie świadomie, z pewnością, że to właśnie TO, co chcę robić. Bóg jest WIELKI! ;-) ( tak na marginesie to szczerze współczuję niewierzącym ).
Ostatnio zaczęły mi się przydarzać historie, które ateista nazwałby „szczęściem” lub „ szczęśliwym zrządzeniem losu”, jednak ja wiem swoje… Niebo się do mnie uśmiecha! Pewnie uśmiechało się tak przez ostatnie 35 lat ale jam ślepy chłop rzadko kiedy to dostrzegał ;-). Mam nadzieję ,że uda mi się iść dalej w tym kierunku, może dokończyć studia… Znowu okazuje się, że WSZYSTKO MA SENS, nawet BEZROBOCIE ;-)




TsJ;-)

11 komentarzy:

  1. Cieszę się! Gratuluję!
    Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny!
    Pozdrawiam!!! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się Twoją radością !!!
    I lekko , pozytywnie zazdroszczę tej pracy.
    Kolejny dowód na cuda :) że są :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniale! Bardzo się cieszę! I jaką wspaniałą pracę powierzył Ci Pan Bóg! I jednocześnie odpowiedzialną, ale jestem pewien że będziesz idealną osobą do tego. Pozdrawiam i pamiętam w modlitwie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fk... Dziękuję ;-) Ja, życzę sobie Twojego optymizmu i spojrzenia na świat ;-)TsJ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rybiooka... ja też pozytywnie i mocno zazdroszczę Ci Twojgo hobby... wiesz o Tym prawda? A cuda? Hmmm... są wokół nas każdego dnia... tylko my jacyś tacy ślepi jesteśmy... ;-)Popatrz np na swoją rodzinę... ;-) TsJ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakubie... mam wrażenie, że Twoja modlitwa bardzo mi się przyda...;-) dziękuję i obiecuję codzienny rewanż ;-) TsJ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie! Cieszę się razem z Tobą! Gratuluję! :) Myślisz, że Pan mi też pomoże znaleźć pracę? Na razie to ja tak dorywczo pracuję a po studiach trzeba coś już konkretnego mieć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. M@C gratuluję, cieszę się Twoim szczęściem, podziwiam...
    tak mi się wydaje, nawet nie wydaje a po prostu wiem, że kto jak kto, ale Ty świetnie się nadajesz na nauczyciela, wychowawcę.
    Kibicuję Ci, jesteś dobrym człowiekiem.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Aga...dzięki wielkie...jestem pewien, że Pan Ci pomoże ;-) Skoro mi pomaga ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Clamor quies... "Jezus umarły - to Ktoś, komu musimy skaładać rytualne i smutne ofiary przymusowych zobowiązań; Jezus żywy - to Bóg, który nas prostuje z naszej wyuczonej bezradności, zniechęcenia do życia i posyła nas z misją radości i miłości!"o. Augustyn Pelanowski.
    Życzę Ci abyś na nowo odnalazła JEZUSA ŻYWEGO ;-) i dziękuję... TsJ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hehe dzięki za dobre słowo. ;)

    OdpowiedzUsuń