WAŻNE STRONY:

środa, 13 kwietnia 2011

foto-montaż

Czasami chciałbym napisać coś na tyle innego, że aż do głębi typowo ludzkiego. Chciałbym napisać, że to wszystko co mnie otacza to zwykły foto-montaż, mam na myśli pracę oczywiście bo prywatnie wciąż jestem tym samym dążącym do doskonałości niedoskonałym katolikiem o wąskim horyzoncie światowym i sprecyzowanych konserwatywnych poglądach. Przyznam jednak, że zacząłem znowu przeklinać, czyli nie idę w dobrym kierunku… Nie całe życie byłem taką sprecyzowaną konserwą więc dzieląc moją głowę na szufladki wciąż pozostawiam w niej miejsce na odmienność, inność i dobrze rozumianą tolerancję. Nie o tym jednak chciałem pisać. Chciałem napisać o swojej wiecznie nie zadowolonej osobie, o postawie, która preferuje tylko doskonałość dążącą do ciągłego profesjonalizmu. Wszystko po to, by było dokładniej, lepiej, prościej i z sensem. Nie znoszę bezsensu, papierkologi i dziwnych niesumiennych postaw pracowniczych, zachowań chamskich i wulgaryzmów, zlewki, olewki i wciąż tej samej kretyńskiej śpiewki. Nie chcę niczego robić na pokaz, do statystyki, w imię politycznej poprawności i w ogóle w imię jakiejkolwiek poprawności na pokaz… Moja praca to foto-montaż… a przecież kilka miesięcy temu nawet jej nie miałem, popadałem już we frustrację i dziwne stany niekoniecznie zjednoczone. Dlaczego nie doceniam tego co mam, dlaczego nie podporządkowuje się systemowi promującemu pokazowy tryb życia społecznego, oderwany od faktycznego stanu przeznaczenia instytucji, która mnie karmi?

Są tylko dwie odpowiedzi i tylko jedna z nich może być prawdziwa: jestem niewdzięcznym dupkiem lub muszę nim zostać aby zaakceptować otaczającą mnie paranoję. No dobra, jest jeszcze odpowiedź trzecia: brak mi pokory… ech!!!… wolałbym być dupkiem…

5 komentarzy:

  1. Ja zwykle w takich sytuacjach myślę, że wszystko co mnie spotyka jest po coś. Nie zawsze się to udaje - zwłaszcza gdy napotykam na wyjątkowe przejawy głupoty ludzkiej, ale najczęściej działa.
    Wytrwałości życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet jeśli sytuacja dookoła wydaje się być nie taka jak powinna, Ty wiesz kim jesteś, co robisz i do czego wzywa Cię Pan Bóg. Nie daj się załamać ani nagiąć otoczeniu. Idź tam, gdzie Cię Pan Bóg prowadzi, a zobaczysz, że będzie czynił piękne rzeczy przez Ciebie. Jestem pewien, że już czyni. Pozdrawiam serdecznie, z Panem Bogiem!

    OdpowiedzUsuń
  3. tylko nie zawsze można mieć pokorę, czasem nie należy... bo jeśli nawet w najbardziej wymarzonej pracy, w miejscu gdzie najważniejszy powinien być człowiek przysłaniają go papierki to coś nie tak...

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z Agatą vel Amelią. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest jeszcze jednak odpowiedź - jeszcze sam nie dojrzałeś do tego, by wiedzieć, co z tym zrobić. Musisz dać sam sobie trochę czasu.

    OdpowiedzUsuń