WAŻNE STRONY:

piątek, 13 lipca 2012

Wciąż wśród żywych...

Wiele wody upłynęło w rzece, gdy znów słowem się odezwał. On, człowiek z instytucji, do której wrócił bo pierwszy raz w życiu chciał. Pomimo faktu, iż  mieli go za banitę … czuł, że to jest świat najbardziej mu odpowiadający, dający satysfakcję i pernamentnego  kopa kończącego się każdego dnia zawrotem głowy. Wiele można by mówić, a jeszcze więcej napisać. Jedno się nie zmieniło z pewnością: politykalfiction, niekompetencja i ogarniająca wszystko niemoc…
On jednak czuje się w tym dobrze, choć często się brzydzi tego co widzi, a czasami nawet tego co robi, bo miejsce to nie sprzyja nawróconym, a już z całą pewnością nie można szukać tam nawrócenia. Ideologiczny bałagan, polityczna pokazówka i makulaturologia* wypełniają czas bezkompromisowo nakazując posłuszeństwo w wykonywaniu pozbawionych sensu zadań.

Biedny jest świat… i ślepy też jest… cywilizacja śmierci i demoralizacji w imię  europejskich celów…

Cztery miesiące ciężkiego stresu… pokazały mu kim jest i gdzie się znajduje w tej drodze do doskonałości, którą wydawało mu się , że podąża… dokąd idzie? Czego się jeszcze ma nauczyć? Dlaczego i po co? To pytania do Boga…



*makuloturologia – mniej więcej trzeci etap papierkologii stosowanej.

3 komentarze:

  1. czyżby kolejny raz skała okazała się piaskiem...? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. tu na ziemi wszystko jest z piasku ;-)

    OdpowiedzUsuń