WAŻNE STRONY:

środa, 29 sierpnia 2012

Tęsknię za spokojem - odpowiedź


Wczoraj pisałem „ Da Bóg dzień, da Bóg radę”… i dał. Nie czekałem zbyt długo ;-) Można powiedzieć, że odpowiedź na dzień wczorajszy nadeszła natychmiast.
Rano przed pracą poszedłem kupić sobie jakąś drożdżówkę, gdzie przede mną zakupy robił  podchmielony koleś. Zapytał mnie jak to robię? Nie wiedziałem o co mu chodzi więc odpowiedziałem: nie piję od rana. On odpowiedział: ja też. Konsternacja.
Zaczepił mnie gdy wychodziliśmy. Zaczął mówić coś o Iraku. Szybko okazało się, że to żołnierz i to bardzo wysoki stopniem. Po 10 minutach zacząłem nabierać do niego szacunku, a po 15 wiedziałem więcej o Iraku i jego rodzinie niż niejeden jego kolega z wojska. Powiem tylko, że to uczciwy człowiek, którego żona od ponad 20 lat walczy z rakiem…

Co Bóg chciał powiedzieć zsyłając mi go dzisiaj w tym sklepie?

Moje wnioski jego troski.

Życie uczciwie pracującego człowieka, przy okazji bardzo dobrze zarabiającego, wcale nie musi być usłane różami. Są pieniądze, jest miłość ale jest też choroba, rozłąka i nadszarpnięta psychika. Każdy dzień jest ryzykiem utraty życia. Jest honor i ojczyzna... ale jest też strach, ból i nienawiść...

Czy miałem zrozumieć, że u mnie wcale nie jest tak źle, że mam swój SYJON i właśnie za to powinienem być wdzięczny...





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz