WAŻNE STRONY:

sobota, 7 września 2013

Zwolniłem się z pracy!


To jest Twoje życie. Rób to co kochasz i rób to często. Jeśli czegoś nie lubiszzmień to. Jeśli nie lubisz swojej pracy, rzuć ją. Jeśli brakuje Ci czasu, przestań oglądać telewizję. Jeśli szukasz miłości swojego życia, przestań; Ona będzie na Ciebie czekać kiedy zaczniesz robić rzeczy które kochasz. Przestań nadmiernie wszystko analizować. Wszystkie emocje, uczucia są piękne. Kiedy jesz, doceniaj najmniejszy kąsek. Życie jest proste. Otwórz swój umysł, ramiona i serce na nowe rzeczy i ludzi, jesteśmy jednością w swojej różnorodności. Spytaj osobę którą teraz spotkasz o jej pasję i podziel się z nią Twoim inspirującym marzeniem. Podróżuj często. Zagubienie się pomoże Ci w odnalezieniu siebie. Niektóre szanse przytrafiają się tylko raz w życiu, wykorzystuj je. W życiu chodzi o ludzi których spotykasz na swoje drodze i o wszystko co z nimi możesz stworzyć. Więc idź i twórz. Życie jest krótkie. Żyj swoimi marzeniami i ubierz się w swoją pasję.

zassane z netu



UWAGA!
mam pomysł... jeżeli chciałabyś/chciałbyś dodać coś do tego orędzia zassanego z netu wpisz to w komentarz...
Ja dodałbym: Uwierz Bogu, bo sama wiara w Boga może być złudna... 
Czekam na propozycje... ;-) Może stworzymy manifest, który będzie można wysłać do naszych polityków przed wyborami w 2015 roku?!




3 komentarze:

  1. Jakie to szczęście, że mam pracę którą lubię. Może nie robię w niej takich kokosów, jakie mógłbym, ale za to mam duży margines swobody i w gruncie rzeczy sam sobie wybieram, czym się w danej chwili zajmuję. A niektóre problemy potrafią nieźle wciągnąć.
    Życzę Ci, by ta Twoja następna praca była właśnie taka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja swoją też lubiłem, również nie zarabiałem kokosów i miałem margines swobody... ale poznałem w niej czym jest polityka, układy, blichtr... nawet katolik ma problem aby nie zwymiotować...
    ale dziękuję za życzenia... mam nadzieję, że Bóg mnie poprowadzi...

    OdpowiedzUsuń
  3. Praca to tak trudny temat w tych czasach, że ludzie łapią się wszystkiego, co tylko jest dostępne. Gorzej, gdy w grę wchodzi wyżywienie rodziny, kredyty i inne...
    Mam nadzieję, że wszystko się ułoży, pozdrawiam, z Bogiem!! :)

    OdpowiedzUsuń