WAŻNE STRONY:

niedziela, 3 lutego 2013

Czy EMBRION ma duszę?



W zgiełku sejmowej propagandy pana Palikota i jego załogi, wśród znojów  dnia codziennego i trudu pracy… w końcu dostałem dowód! Dowód na fakt, że każdy chrześcijanin powinien chronić życie poczęte od samego początku. Problemem dla wielu wierzących jest jednak określenie momentu, kiedy człowiek staje się człowiekiem?! I choć głośno tego nie powiedzą, wiem, że wśród chrześcijan (również  katolików)  są osoby, które twierdzą, że np. embrion nie jest jeszcze człowiekiem… i można go usunąć ( aborcja ) lub zamrozić ( często i zniszczyć ) na potrzeby in vitro. Wiem, wiem… zdania są podzielone, zwłaszcza wtedy, gdy siedzi się przed telewizorem i wysłuchuje ideologicznej paplaniny pseudo autorytetów, niewierzących etyków i lobbujących lekarzy z klinik „zdrowia”.
Dzisiaj w kościele ksiądz przeczytał czytanie z Księgi Jeremiasza. Trafiło we mnie jedno zdanie:

Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, 
nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię... ( Jr 1, 5 )

Czy dla chrześcijanina Biblia nie jest SŁOWEM BOŻYM? PRAWDZIWYM? JEDYNYM?



Bóg mówi, że znał mnie przed ukształtowaniem w łonie matki... Bóg tchnął życie, które poświęcił przed narodzeniem...

Czy jako wierzący chrześcijanin (w moim przypadku katolik), mogę zastanawiać się czy embrion ma duszę?